|
Blog > Komentarze do wpisu
003. Historia świata
Wbiegłem, rozpędzony jak spłoszony zając, na pola pobliskiej wsi. Powoli zapadał zmrok, a ja musiałem zdobyć jakieś ubranie, żeby nie odróżniać się za bardzo od ludzi. My, Elfy, ubieramy się w charakterystyczne zielono-brązowe skóry, służące nam w jeszcze doskonalszym ukryciu się pośród leśnej roślinności. Nasza fizyczność nie różni się bardzo od tej człowieczej, więc ubranie póki co powinno wystarczyć na w miarę bezpieczne poruszanie się po obcym terytorium. Ale żeby była jasność, winien jestem przedstawienia pokrótce historii naszych ras. Historia świata, w którym przyszło nam żyć, sięga kilku wieków. Kiedy dokładnie się on zaczął, nie wiem. Legenda mówi, że było to wtedy, gdy Księżyc i Słońce, stworzone z jednej materii, po stuleciach spokoju rozpoczęły kłótnię o dominację na Ziemi. Słońce, które my nazywamy Wielkim Ogniem, stworzyło rasę Ludzi, odważnych i bohaterskich, ale czasami w swojej pysze nierozważnych, potrafiących w jednej chwili bez wahania uratować życie swojemu ojcu, a moment później zakraść się do jego łoża i w błogim śnie zarżnąć jak świniaka, a wszystko dla ochłapów ulotnej władzy. Księżyc, nasz Stwórca, wiedząc, że nie posiada mocy takiej, jaką ma w swej potędze Słońce, stworzył nas, Elfów. Ludzi było znacznie więcej, więc Księżyc nakazał nam żyć w górskich i nizinnych lasach, śmiercionośnych rzekach i łagodnych strumykach, między pięknymi kwiatami i szkarłatnymi krzewami, by podstępem i perfekcyjnym sprytem zaskakiwać naszych wrogów. Wojna trwała kilka ludzkich pokoleń, czasami Ziemia - matka i Ludzi, i Elfów - nie potrafiła pogodzić się z nienawiścią swoich dzieci, z wchłanianiem przez siebie ich czerwonej i zielonej krwi, buntując się i karząc nas wszystkich diabelskimi wybuchami gór, których zbocza zsyłały na domostwa i lasy wodę ognia zabierającą swą niszczycielską siłą wszystko, co stało jej na drodze. Innym razem kule lodu wielkości pięści spadały z nieba - wystarczyła chwila nieuwagi, a ktoś, kto dostał twardą kulą w głowę, giną na miejscu. Mówię wam, legenda o naszej przeszłości do najprzyjemniejszych nie należy. Po pewnym czasie, gdy na placu boju pozostały zgliszcza i pożoga, Ziemia przywołała wielką wodę, zalewając dużą część terenów wykorzystywanych przez Ludzi i Elfów. Wcześniej obie rasy dostały ostrzeżenie o zbliżającym się kataklizmie i tylko dlatego udało im się przeżyć, im i nam. Musieliśmy rozpocząć życie od nowa, garstka Elfów i Ludzi, gdyż tylko tylu się ostało. Całe zło obu ras zmyła fala oczyszczenia, zostawiwszy za sobą szczęśliwy ląd, który Elfy i Ludzie mieli dzielić między siebie, bez wojen i kłótni. Żeby było sprawiedliwie, podarowane nam zostały dwa kamienie, po jednym dla każdej z ras. Był to symbol podziału świata, który istnieć miał przez długi czas, aż ponownie nie powstanie Zło i zechce zawładnąć wszystkim, co żyje. I zdaje mi się, że Zło nadchodzi, w jakiejkolwiek by postaci nie było i jakiego by imienia nie przybrało. Chyba jestem jednym z nielicznych, którzy przewidują nieszczęście. piątek, 04 maja 2007, zielf
TrackBack
Komentarze
didixi
2007/05/06 08:01:54
Fajna legenda powstania. Ziemia jako matka i dwóch ojców. Podoba się.
2007/06/22 16:27:34
Ciekawe. Miło się czyta. Będę śledził dalszą hostorię.
2007/06/23 14:35:28
Niestety na dalszy ciąg trzeba będzie trochę jeszcze poczekać, bo akurat walczę ze sesją, ale w wakacje się coś napisze. :)
2007/07/22 15:42:00
Witaj:) Bardzo ciekawa historia, czekam na ciąg dalszy i dodaję do linków. Pozdrawiam :)
|
|